Warto wiedzieć
Dlaczego reklama działa, a strona, na którą prowadzi, przestaje robić to, co powinna? Popatrzmy na to od strony budżetu, danych i narzędzi do monitoringu.
Strona działa, kampania nie. Czego nie widzi zwykły monitoring dostępności
Większość firm, z którymi pracuję, ma jakiś monitoring strony, najczęściej UptimeRobot albo podobne narzędzie. I dobrze. Tylko że to narzędzie odpowiada na pytanie „czy serwer żyje”, a kampania reklamowa potrzebuje odpowiedzi na inne: „czy klient, który kliknął reklamę, może kupić to, co mu obiecaliśmy”.
Dla kogo: Osoby wybierające narzędzia
Czytaj →Kliknięcie, którego nie było. Jak przekierowanie gubiące gclid i UTM psuje dane kampanii
Najgroźniejsze awarie stron docelowych nie wyglądają jak awarie. Strona się otwiera, produkt jest na miejscu, klient kupuje. Tylko w raporcie ta sprzedaż nie ma nic wspólnego z reklamą, za którą zapłaciłeś.
Dla kogo: Specjaliści PPC, analitycy
Czytaj →Reklama działa, strona nie. Kto płaci za kliknięcia w zepsutą stronę docelową?
Kampania może mieć świetne kreacje, dobre stawki i trafne grupy odbiorców, a i tak przepalać budżet. Wystarczy, że strona, na którą prowadzi reklama, przestanie robić to, co powinna. Problem rzadko leży po stronie osoby prowadzącej kampanię, ale to ona zwykle tłumaczy się z wyników.
Dla kogo: Właściciele sklepów, account managerowie
Czytaj →Sprawdź pierwszą stronę teraz.
Wklej adres z dowolnej kampanii. Zobaczysz, co widzi klient po kliknięciu reklamy.